Co zrobić z roślinami po zakupie?

Co zrobić, kiedy wreszcie przyjdzie do nas wyczekiwana paczka z naszymi nowymi roślinami? Przesadzać, nie przesadzać? Jeśli tak, to kiedy? Do doniczki plastikowej czy ceramicznej? No i wreszcie pytanie do jakiego podłoża? Postaramy się rozwiać Wasze wątpliwości, odpowiadając na te pytania.
Pierwszą czynnością, którą powinniśmy zrobić po rozpakowaniu roślin to dać im się zaaklimatyzować w nowym miejscu. Roślinę stawiamy w jasnym, ciepłym miejscu oraz w doniczce i podłożu, w których do nas przyjechała i czekamy tydzień do dwóch. Następny krok to przesadzanie! Dlaczego? Przecież do tej pory roślinka rosła sobie w tej ziemi i było wszystko w porządku. Tak, ale rośliny hodowane masowo, rosną w tzw ziemi produkcyjnej. Co to znaczy? Ziemia produkcyjna to podłoże dosyć jałowe, antyseptyczne, wykorzystywane tylko do roślin przeznaczonych do sprzedaży i na dłuższą metę może nie wystarczyć w nim składników odżywczych. Sam skład i przepuszczalność również może nie być odpowiedni dla rośliny, która w nim rośnie. Dlatego tak ważne jest przesadzenie rośliny po zakupie. Ale jeśli jest zima, a rośliny przecież przesadza się na wiosnę, to czy mam przesadzać teraz czy jednak czekać. Odpowiedź brzmi znowu – Przesadzać. Tak jak pisaliśmy wcześniej, nie warto męczyć rośliny w podłożu nie odpowiadającym ich wymaganiom. W tedy, gdy przyjdzie wiosna nie będzie też potrzeby przesadzenia.
Teraz jakie podłoże wybrać? Może być ziemia uniwersalna? Tylko teoretycznie. W takim podłożu znajdziemy różne mikroelementy i nawozy sprzyjające rozrastaniu się rośliny, ale sam skład może nie być wystarczający. Jednak podłoże uniwersalne, podłożu uniwersalnemu nie równe. Unikajcie ziem uniwersalnych z marketów. Są to tanie ziemie, które nadają się głównie do kwiatków na balkon lub rabaty. Taka ziemia nie sprosta wymaganiom roślin egzotycznych. Jeśli chcemy używać ziemi uniwersalnej, to kupmy ją w sklepie ogrodniczym, nie kupujmy najtańszej ziemi i nie używajmy jej jak gotowego podłoża. Taka ziemia uniwersalna, może być bazą do zmieszania odpowiedniego podłoża dla danego gatunku. Często czytamy , że do rośliny podłoże powinno być żyzne i przepuszczalne. To znaczy, że w mieszance powinny się znaleźć „rozluźniacze” takie jak perlit, wermikulit, keramzyt. Zapobiegają one zbrylaniu się podłoża i regulują w nim wilgoć. W niektórych mieszankach powinna się znaleźć kora sosnowa lub chipsy kokosowe. Dzięki tym dodatkom, ziemia będzie nasycona tlenem, a korzenie rośliny będą lepiej „oddychały” i co za tym idzie roślina będzie lepiej rosła. Niektóre rośliny lubią ziemię kwaśną, np Kalatee, a inne bardziej neutralną. Odczyn podłoża możemy regulować dodając do mieszanki torfu kwaśnego. Nie należy przesadzać z jego ilością, bo jak wiadomo, „co za dużo to niezdrowo”.
W końcu pozostaje kwestia nawozu. Do mieszanki warto dodać naturalnego nawozu, np. humusu. Nie pasty z ciecierzycy i sezamu, ale takiego ogrodowego. Pozwoli on roślinie na zadomowienie się w nowym podłożu, odżywiając ją przy tym. Nie warto dolewać płynnych nawozów, przynajmniej na początku.
Wygląda to wszystko na dość skomplikowane, jak na zwykłe przesadzanie roślin, natomiast w praktyce nie jest takie straszne. Oczywiście można samodzielnie robić mieszanki ziemi, ale dla tych, którzy wolą nie martwić się o proporcje, mamy w ofercie gotowe podłoża przeznaczone do różnych typów roślin. Wszystkie są tak skomponowane, aby przybliżyć roślinom gleby, w który występują naturalnie. Dodatkowo znajdziecie też u nas osobne składniki, które możecie dodawać do mieszanek według własnego uznania. Wiadomo, że doniczka na parapecie to nie dżungla w równikowym lesie deszczowym, ale pozory można stworzyć. Czasem odpowiedni dobór podłoża może wiele zmienić w kondycji naszych roślin doniczkowych.
Kiedy już przebrniemy przez temat podłoży, zostaje już tylko kwestia estetyczna. Czy aby na pewno wybór doniczki lub osłonki wiąże się wyłącznie z estetyką? Otóż nie do końca. Tak naprawdę, mamy do wyboru doniczkę ozdobną lub doniczkę produkcyjną z ozdobną osłonką. Czym się różni doniczka od osłonki? To niewielka, ale bardzo ważna różnica. Otóż doniczka ma otwory odpływowe na spodzie, a osłonka nie. Ważne żeby przez przypadek nie potraktować osłonki jak doniczki i nie przesadzić do niej rośliny bezpośrednio. Nadmiar wody z podlewania, nie będzie miał gdzie odpłynąć i będzie zalegał na spodzie, co może prowadzić do gnicia korzeni, a tym samym do obumarcia całej rośliny. Co więc wybrać, osłonkę z doniczką produkcyjną czy samą ozdobną doniczkę? Jedno i drugie rozwiązanie jest dobre. Zależy co kto lubi, ale jest kilka różnic, które mogą zaważyć na Waszej decyzji. Zajmijmy się najpierw doniczką produkcyjną z osłonką. Stosując plastikową doniczkę produkcyjną, na spodzie mamy sporo otworów odpływowych, co może dobrze wpłynąć na regulację wody w podłożu. Dzięki temu możemy rzadziej podlewać roślinę, ponieważ jak wiadomo, przez plastik woda nie odparuje. Łatwiej jest również wyciągnąć roślinę z plastikowej doniczki produkcyjnej, poprzez delikatne zgniatanie ścianek. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest stosowanie doniczek do storczyków. Są one przezroczyste i w łatwy sposób można skontrolować stan korzeni, nie wyciągając rośliny z doniczki. Jeśli decydujemy się na ozdobną doniczkę, powinniśmy się upewnić, czy otwory odpływowe są wystarczająco duże. Kolejną sprawą jest fakt, że doniczki ceramiczne wykończone połyskliwą powłoką, podobnie jak plastikowe będą mniej wchłaniać i odparowywać wilgoć z podłoża i rzadziej będzie trzeba podlewać roślinę. Doniczki surowe ceramiczne, przypominające gliniane, bardzo chłoną wilgoć z podłoża i należy często kontrolować stan nawodnienia rośliny. Może być tak, że roślinę posadzoną w takiej doniczce będziemy musieli podlewać dwa lub trzy razy częściej niż w doniczce plastikowej, produkcyjnej. Również kontrola korzeni może być utrudniona w ozdobnej doniczce. Plusem jednak takich doniczek jest chyba estetyka. Roślina posadzona wprost do ceramicznej doniczki, bez plastikowej obwódki może wyglądać ładniej.
Podsumowując, wybór doniczki nie jest skomplikowany, należy pamiętać tylko o kilku istotnych rzeczach i sukces murowany.
Jak widzicie całe to zamieszanie wokół przesadzania roślin, to nic innego jak wiedza i doświadczenie zdobywane z kolejnymi roślinami. Zapewne różnych trików i sposobów na domową uprawę roślin jest tyle, co ludzi na świecie (albo i więcej), dlatego powyższy tekst jest tylko naszą perspektywą, która ma na celu przybliżenie prawidłowej uprawy roślin domowych. Może być dla Was ścieżką lub tylko kierunkiem, może być kompletną wiedzą, albo czubkiem góry lodowej. Czasem nawet kiedy wszystko robimy dobrze, coś zaszkodzi roślinie, na co nie mamy wpływu i ją stracimy. Dlatego najważniejsze to nie poddawać się i nie zniechęcać, życie wśród roślin jest piękniejsze!
Alokazja – Rośliny, które ożywią Twój świat.

Jak szybko wysyłamy zamówienia?

Nawet tego samego dnia. Jednak standardowo wysyłamy roślinki w 48 godzin od otrzymanego zamówienia (nie licząc dni wolnych). W przypadku roślin na zamówienie (w rozmiarze XXL) zamówienie realizujemy do 10 dni roboczych. Zdarza się jednak, że w wyjątkowych i niezależnych od nas sytuacjach realizacja zamówienia może się przeciągnąć nawet do 30 dni, o czym mowa w regulaminie naszej kwiaciarni. Jednak nie obawiajcie się, to są niezwykle rzadkie, prawie niepojawiające się sytuacje.

Czy rośliny dotrą do mnie całe i zdrowe?

Dokładamy wszelkich starań aby rośliny były dobrze zabezpieczone podczas podróży do Ciebie. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w zakładce “Dostawy”.

Czy jeśli nie znalazłem/am jakiejś rośliny w sklepie to znaczy, że jej nie ma?

Nasz sklep jest w ciągłej rozbudowie i co chwila dodajemy nowe rośliny. Bierzemy również pod uwagę Twoje sugestie. Jeśli więc szukasz jakiejś rośliny, napisz do nas lub zadzwoń, a postaramy się ją dla Ciebie znaleźć.

Czy rośliny z grupy XXL też wysyłacie kurierem?

Tak, wysyłamy. Jednak w miarę możliwości preferujemy odbiór osobisty 🙂